Wyszukiwarka
FUNDACJA Pro Musica Viva

Polecamy!

Muzyczna kultura Ukrainy


Kontakt

 +48 22 834 84 65
 

O Fundacji

Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie


Wyrazy najwyższego uznania należą się Fundacji „Pro Musica Viva” za zorganizowanie kolejnej, szóstej już edycji Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie. I to w zaledwie rok po edycji poprzedniej – a do tego, jak wynika z opublikowanych w książce programowej słów Dyrektora Artystycznego Festiwalu i jednocześnie prezesa zarządu Fundacji, Romana Rewakowicza, przed organizowanym dotąd nieregularnie festiwalem otworzyła się wreszcie perspektywa cyklicznej, dorocznej obecności w panoramie wydarzeń muzycznych Warszawy.

Pierwszy z trzech festiwalowych koncertów odbył się 6 września w Sali Odczytowej Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi. Wypełniła go ukraińska muzyka etniczna w wykonaniu Zespołu Wokalnego „MORE” pod dyrekcją Jurija Pastuszenki. Ta działająca w Warszawie grupa, skupiająca śpiewaków zarówno ukraińskiego, jak i polskiego pochodzenia, skupia się na wykonawstwie autentycznego, niezmienionego folkloru, przywiązując dużą wagę do wierności lokalnym tradycjom wykonawczym. (...)
8 września w Bazylice Św. Krzyża zabrzmiała muzyka wiolonczelowa Walentyna Sylwestrowa, najbardziej znanego dziś na świecie kompozytora ukraińskiego. Wykonawcami byli Magdalena Bojanowicz i Bartosz Koziak, należący do najwybitniejszych polskich wiolonczelistów młodego pokolenia. Zaprezentowali oni kilkanaście utworów Sylwestrowa na wiolonczelę solo i na duet wiolonczelowy, pochodzących z pierwszych lat XXI wieku. Charakteryzują się one typowym dla tego kompozytora, postmodernistycznym żonglowaniem rozmaitymi muzycznymi konwencjami. Jest to muzyka operująca niezwykle skromnymi środkami techniki kompozytorskiej, prowadząca nieustanny dialog z twórcami minionych epok, będąca echem – czy może powidokiem? – tego, co kiedyś zostało już napisane. Muzyka niezwykle subtelna, indywidualna, wręcz intymna; często utrzymana na granicy słyszalności, unikająca napięć, chwilami monotonna – a mimo to przykuwająca uwagę, frapująca, fascynująca słuchacza, zwłaszcza w mistrzowskim wykonaniu Bojanowicz i Koziaka. (...)
Najmocniejszym akcentem 6. Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie okazał się jednak koncert finałowy, który odbył się w Filharmonii Narodowej 11 września. Program, zatytułowany „Między słowem a dźwiękiem”, składał się z sześciu utworów czołowych ukraińskich twórców średniego pokolenia, a ich wykonawcami byli znana śpiewaczka Iwona Hossa (sopran) oraz Orkiestra Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Romana Rewakowicza. Wszystkie wykonywane utwory powstały w latach 2007–2008 na zamówienie Instytutu Polskiego w Kijowie; punktem wyjścia dla ich twórców stała się polska poezja, wykorzystana bezpośrednio (w utworach na sopran i orkiestrę kameralną) bądź będąca jedynie źródłem inspiracji (w utworach na samą orkiestrę). (...)  Prawdziwą rewelacją był jednak utwór wieńczący koncert – skomponowany przez Ołeksandra Szymkę Hymn samotności [Гімн самотності] na sopran i orkiestrę kameralną do słów Haliny Poświatowskiej. Potężne, rozbudowane dzieło, pełne twórczych nawiązań do muzycznej tradycji, choć dyskretne w doborze kompozytorskich środków, zachwycało niebanalnym klimatem brzmieniowym i potęgą ekspresji. Maestro Rewakowicz poprowadził wszystkie kompozycje pewną ręką, a muzycy Orkiestry Filharmonii Narodowej imponowali jednolitością brzmienia (mimo konieczności zachowywania na estradzie przepisowego dystansu) i wrażliwością na najmniejsze nawet sugestie dyrygenta.
                                                                                           
Paweł Markuszewski
"Nasze słowo", 27.09.2020
                                                                                 

***

MIĘDZY SŁOWEM I DŹWIEKIEM

Między polskim słowem i dźwiękiem ukraińskich kompozytorów… Był rok 2006, jesień, kolejny Festiwal Muzyki Współczesnej „Kontrasty” we Lwowie, który wraz z przyjaciółmi z Lwowskiego Oddziału Związku Kompozytorów Ukrainy zakładałem w 1995 roku.

Przy kawie z kompozytorem Bohdanem Sehinem snuliśmy kolejne plany i tak powstał pomysł, aby spowodować pewną kontynuację polsko-ukraińskiej współpracy kulturalnej wspaniale uprawianej w postaci Stypendium Ministra Kultura „Gaude Polonia”. Program ten powstał w 2003 roku z inicjatywy ówczesnego Ministra Kultury Waldemara Dąbrowskiego, a zaadresowany jest do twórców różnych dziedzin kultury krajów – wschodnich sąsiadów Polski. Zdecydowana większość jego uczestników to artyści z Ukrainy. Do 2006 roku już pewne grono kompozytorów ukraińskich otrzymało to stypendium, co pozwalało im na półroczny pobyt w wybranym mieście Polski przy współpracy z uznanym polskim kompozytorem – profesorem uczelni muzycznej. Tak więc pomysł miał polegać na kompozytorskim zamówieniu skierowanym do ukraińskich kompozytorów stypendystów „Gaude Polonia” – napisaniu utworu do wybranego polskiego tekstu poetyckiego na głos i orkiestrę kameralną. Z tym pomysłem zgłosiliśmy się do dyrektora Instytutu Polskiego w Kijowie Jerzego Onucha, który ideę entuzjastycznie zaakceptował. Polski Instytut w Kijowie zamówił napisanie nowych utworów u Bohdany Frolak (ur. 1968), Bohdana Sehina (ur. 1976), Mychajły Szweda (ur. 1978) i Oleksandra Szymko (ur. 1977). Tak powstały cztery bardzo ciekawe kompozycje odpowiednio do tekstów Adama Zagajewskiego, Marty Podgórnik, Karola Wojtyły i Haliny Poświatowskiej. Utwory miały swoje prawykonania w 2008 roku na Festiwalu „Muzyczne premiery sezonu” w Kijowie z udziałem śpiewaczek Agaty Zubel i Switłany Hleby oraz Narodowego Zespołu Solistów „Kijowska kamerata” pod moją dyrekcją. Koncert bardzo się udał – pojawiły się utwory ciekawe, piękne, wyrafinowane brzmieniowo. Był to jednak taki „półformat” koncertu. Z dyrektorem Jerzym Onuchem podjęliśmy decyzję o kontynuacji kompozytorskich zamówień i tak do napisania utworów została zaproszona kolejna czwórka ukraińskich kompozytorów, stypendystów „Gaude Polonia”. Byli to Switłana Azarowa (ur. 1976), Zoltan Almaszi (ur. 1975), Lubawa Sydorenko (ur. 1979) i Marija Olijnyk (ur. 1982). Tym razem prosiliśmy kompozytorów o napisanie muzyki instrumentalnej bez partii wokalnej, polski poetycki tekst miał być tylko inspiracją dla powstania muzyki. Kompozytorzy wybrali odpowiednio poezje Bohdana Zadury, Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej i Juliusza Słowackiego. To już był pełny program koncertowy i taki repertuar był wykonany na sześciu koncertach przez śpiewaczki Agatę Zubel i Martę Boberską z towarzyszeniem Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus pod moją dyrekcją. Trasa koncertowa prowadziła od Warszawy przez Lublin, Lwów, Winnicę, Odessę do Kijowa. Hasłem naszego projektu było: młodzi polski muzycy grają muzykę młodych ukraińskich kompozytorów. Projekt ten był jednym z pierwszych przedsięwzięć nowo powstałej orkiestry Sinfonia Iuventus, a tournée odbyło się dzięki finansowemu wsparciu Instytutu Adama Mickiewicza, Narodowego Centrum Kultury, Ministerstwa Kultury Ukrainy, Instytutu Polskiego w Kijowie, przy współpracy z filharmoniami w Lublinie, Lwowie, Winnicy, Kijowie i w ramach Festiwalu „Dwa dni i dwie noce” w Odessie. Organizatorem tournée była Fundacja „Pro Musica Viva”.

Taka jest „prehistoria” programu koncertu 11 września, który proponuję Państwu w ramach tegorocznego Festiwalu 6. Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie. Epidemiczne wymagania nie pozwalają na pełne powtórzenie tego repertuaru. Niestety z przyczyn zbyt dużej obsady (na scenie może dziś występować ograniczona ilość muzyków) nie zagramy tego wieczoru utworów Bohdany Frolak i Mariji Olijnyk.

Dziś zaproszeni przed ponad 10 laty ukraińscy kompozytorzy ugruntowali swoje muzyczne pozycje. Bohdana Frolak otrzymała najwyższą nagrodę Ukrainy w dziedzinie kultury im. Tarasa Szewczenki, Switłana Azarowa kontynuuje swoją twórczość mieszkając na stałe w Holandii, otrzymała m.in. zamówienie od Kopenhaskiego Teatru Operowego na napisanie opery, Oleksandr Szymko  jest dyrektorem muzycznym Teatru im. Łesi Ukrainki w Kijowie, Zoltan Almaszi aktywnie prezentuje się jako kompozytor i wiolonczelista, także ostatnio stworzył operę kameralną, Bohdan Sehin współpracuje z Filharmonią Lwowską i ma w swej opiece Festiwal „Kontrasty”, Mychajło Szwed po wielu latach pracy w Ministerstwie Kultury Ukrainy dziś współpracuje z Teatrem Operowym we Lwowie, Lubawa Sydorenko i Marija Olijnyk zajmują się pedagogiką. Wszyscy oczywiście tworzą muzykę – dźwiękiem odmalowują i kreują naszą rzeczywistość.

W piątek 11 września 2020 roku usłyszymy utwory z programu „Między słowem i dźwiękiem” w wykonaniu znakomitej śpiewaczki Iwony Hossy – sopran oraz wspaniałej Orkiestry Filharmonii Narodowej. Jestem szczęśliwy, że ponownie będę mógł dyrygować wykonaniem tej ciekawej, głębokiej, też pięknej i intrygującej muzyki. Serdecznie zapraszam!                                    
                                                                                        
Roman Rewakowicz
                                                            "Rzeczpospolita", 10.09.2020


***

 
"Już od dwudziestu lat Roman Rewakowicz, niestrudzony w pielęgnowaniu ukraińsko-polskich i polsko-ukraińskich muzycznych kontaktów dyrygent, kompozytor i teoretyk muzyki, proponuje warszawskiej publiczności cykliczne spotkania z współczesną muzyką ukraińską. Piąta edycja „Dni Muzyki Ukraińskiej” odbyła się w dniach 18-23 października 2019 roku. (…) obejmowała trzy koncerty: recital skrzypcowy, recital wokalny i koncert kameralny. Inaczej niż w poprzednich latach, gdy wykonywano wyłącznie muzykę ukraińskich kompozytorów, tym razem w programie każdego z koncertów znalazły się również utwory Witolda Lutosławskiego – jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskich XX stulecia, którego 25. rocznicę śmierci obchodziliśmy w tym roku. Organizatorzy chcieli w ten sposób – jak pisał Roman Rewakowicz w obszernej i elegancko wydanej książce programowej – „spotkać muzykę ukraińską z twórczością muzyczną najwyższej próby, a publiczności dać okazję do estetycznych paraleli”. (…) I wreszcie koncert finałowy, 23 października, ponownie w Studio Koncertowym Polskiego Radia. Tym razem gościliśmy cenioną orkiestrę kameralną „Kijowska Kamerata”, a za pulpitem dyrygenckim stanął sam Roman Rewakowicz. (…) A na koniec – zapomniane arcydzieło: Symfonia kameralna do słów Tarasa Szewczenki [Камерна симфонія на вірші Т. Шевченка] na głos i orkiestrę kameralną Oleha Kywy, nieżyjącego już kompozytora, w Polsce zupełnie nieznanego, a i na Ukrainie wykonywanego nader rzadko. Symfonia kameralna, skomponowana w 1990 roku, zniewala bogactwem ekspresji i zachwyca wszechobecnymi nawiązaniami do ukraińskiego folkloru. Zjawiskowy głos Oksany Nikitiuk jeszcze wzmocnił efekt tego niezwykłego utworu – oklaskom nie było końca. Tak zakończyły się 5. Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie. Szkoda, że tak krótko i szkoda, że tak rzadko – od poprzedniej edycji upłynęło siedem lat… Festiwal kierowany przez Romana Rewakowicza jest dziś niewątpliwie najważniejszą w Polsce imprezą poświęconą ukraińskiej muzyce poważnej, dającą polskiej publiczności unikalną możliwość zapoznania się z twórczością współczesnych kompozytorów ukraińskich."

Paweł Markuszewski


***
 
"Wysoka kultura, encyklopedyczne muzyczne wykształcenie inicjatora i głównej siły sprawczej festiwalu – Romana Rewakowicza ustawiły ten festiwal w mojej osobistej skali na pierwszych miejscach właśnie dzięki treści i kontekstowi, praktycznym wnioskom i estetycznej przyjemności otrzymania w krótkim czasie szerokiego i nadzwyczaj pełnego obrazu współczesnych tendencji ukraińskiej muzyki od Stankowycza i Sylwestrowa, Szczerbakowa i Szumejka, Kywy i Frolak do twórców młodszych. Trzy koncerty wypełnione muzyką ukraińskich kompozytorów różnych pokoleń były mistrzowsko zestawione z muzyką Lutosławskiego – też z różnych okresów twórczości, co odpowiadało podtytułowi festiwalu i jego tematowi „Witold Lutosławski i muzyka ukraińska”. Stało się to po raz pierwszy w historii festiwalu: ukraińska muzyka była ustawiona w bardzo znaczący kontekst i tym samym można ją było odczuć bardziej szeroko, a przy pomocy paralel, asocjacji, wzorów – jej samowystarczalność i dostojne miejsce."   

 
***
 
"Impreza ta niewątpliwie odniosła sukces, jego miarą jest moc muzycznych wrażeń, wysokie oceny zagranicznych kolegów, żywe zainteresowanie i aplauz licznie odwiedzającej festiwalowe koncerty publiczności, która dzięki niemu odkrywa dla siebie ukraińską muzykę poważną. Tyle o jego rezultatach. Ale ten sukces był możliwy dzięki codziennej żmudnej pracy, dzięki entuzjazmowi i zdolnościom organizacyjnym grona twórców, ich autorytetowi i zapałowi. Podczas gdy my często rozmawiamy i marzymy o zaistnieniu współczesnej ukraińskiej kultury muzycznej w europejskiej przestrzeni muzycznej, ludzie ci nie słowem, lecz czynem urzeczywistniają ten cel. Należy do nich znany polski muzyk, dyrygent i działacz społeczny Roman Rewakowicz. (...) Roman Rewakowicz unika górnolotnej retoryki, a podejmuje konkretne działania na rzecz dialogu kultur, i tym co robi dowodzi europejskości ukraińskiej kultury muzycznej."

Olena Taranczenko
Czasopismo „Muzyka” – Nr 6/2012,
listopad-grudzień 2012 (Kijów)
 


***
 
"Przegląd muzyki z danego kraju jest zawsze ciekawy i wartościowy poznawczo - zwłaszcza, gdy muzyka rozbrzmiewa w dobrych wykonaniach. Tak było na tegorocznych Czwartych Dniach Muzyki Ukraińskiej. Program objął XVII-wieczną muzykę cerkiewną, romantyczną lirykę wokalną, kameralistykę z przełomu wieku XIX i XX, a taże utwory twórców najmłodszych. Stworzył przy tym sposobność do zastanowienia się nad drogami, jakimi podąża muzyka naszych wschodnich sąsiadów. Często jesteśmy bowiem skłonni słyszeć ją w kontekście neoromantyzmu, konserwatywnego postmodernizmu, twórczości religijnej. Tymczasem modernizm ukraiński - zarówno ten przedwojenny, jak i współczesny - ma bardzo ciekawe oblicze."
Monika Pasiecznik
Ruch Muzyczny, 9 grudnia 2012
 


***
 
"Czy znamy muzykę naszych sąsiadów? Czy nazwiska ważnych tam kompozytorów są nam znane? (...)
 
Jeżeli idzie o sąsiadów zachodnich, to sprawa jest oczywista (...). Co do sąsiadów z południa, rzecz także nie wygląda najgorzej (...). Gdy jednak pomyślimy o tych ze Wschodu, a konkretnie z Ukrainy, to w świadomości tejże większości rodaków wypadnie zaznaczyć dużą białą plamę. (...)
 
Stąd też za wielce fortunną inicjatywę uznać wypada powołanie do życia w naszej stolicy imprezy poświęconej różnym dziedzinom ukraińskiej muzyki. (...) Był to przegląd krótki, ale imponująco wielostronny. (...) Kulminacją zaś tych trzecich "Dni" stał się wieczór z udziałem znakomitej - jak się okazało - Narodowej Orkiestry Symfonicznej Ukrainy z Kijowa pod dyrekcją Wołodymyra Sirenki."
                                                                                                                                                                                                                         Józef Kański
Ruch Muzyczny, 12 grudnia 2004



***
 
 “Impreza dała melomanom wyśmienitą okazję obcowania zarówno ze spuścizną wybitnych twórców minionej epoki, jak ciekawym i bez wątpienia odrębnym dorobkiem młodych kompozytorów zza wschodniej granicy - wciąż nieznanym, również z powodu trudnych do przezwyciężenia resentymentów.” (dk)

Ruch Muzyczny, 22 lipca 2001
 

***

 
“W Warszawie latem smakuje ukraińska muzyka. Tak, tak! Wśród wielu plakatów gwiazd światowej sławy, dzięki Romanowi Rewakowiczowi, organizatorowi życia muzycznego i dyrektorowi Dni Ukraińskiej Muzyki w Warszawie koncerty naszych rodaków nie gubią się w informacyjnym potoku. Już drugi raz ten festiwal elitarnej ukraińskiej kultury otrzymuje w jednej ze światowych stolic bardzo ciepłe przyjęcie publiczności i krytyki. (...)
Doczekać by się tylko następnych Dni Muzyki Ukraińskiej w Warszawie!”
                                              
Ewa Zbarska
                                                Postup, Codzienna Lwowska Gazeta, 6 lipca 2001
 

***

 
“Przedsięwzięcia na tak wysokim poziomie artystycznym, jak Dni Muzyki Ukraińskiej, nie tylko informują nas, co się dzieje “za miedzą”, ale też wzbogacają niezbyt przecież bogate życie muzyczne w Polsce”
                                               
Adam Suprynowicz
                                                Ruch Muzyczny, 6 lutego 2000

 
***
 
"Poza paroma stereotypami wciąż niewiele wiemy o muzyce Ukrainy. Naszą wiedzę postanowił uzupełnić kierownik Fundacji "Pro Musica Viva", dyrygent Roman Rewakowicz. Zorganizował Dni Muzyki Ukraińskiej. (...)
Prawdziwą rewelacją okazał się koncert finałowy, podczas którego wykonano utwory Borysa Latoszyńskiego i Walentyna Silwestrowa. (...)
"Metamuzyka" na fortepian i orkiestrę Silwestrowa z roku 1992 (...), która sprawia, że czas staje w miejscu, zasługuje na karierę, jaką zrobiła przed kilku laty III Symfonia Góreckiego. Zwłaszcza w tak doskonałym wykonaniu orkiestry Sinfonia Varsovia. To dzięki jej grze pod batutą niezwykle utalentowanego dyrygenta z Ukrainy, Wołodymyra Sirenki, środowy koncert należał do najciekawszych i najlepiej wykonanych w Warszawie w mijającym roku.”
                                                 
                        Bartosz Kamiński
                                              Gazeta Wyborcza, 10 grudnia 1999





« wstecz
Organizacja Pożytku Publicznego - przekaż 1% podatku!


 więcej »